Od wieków główna metodą lokacji kapitału było zamiana na metale
kruszcowe, przedrzymskim złoto lub też srebro. Było to idealna
inwestycja na wypadek problemów gospodarczych, gdyż w takich wypadkach
zwiększało się zapotrzebowanie na te metale. W XX wieku, a konkretnie w
latach 60-tych, rozpoczęła się kariera monet bulionowych, czyli takich,
których wartość w prawie 100% wynosi tyle, ile wartość metalu
kruszcowego w nich zawartych. Tego typu monety czasem nie mają podanego
nominału tylko, tylko masę i próbę kruszcu. Pierwszą taką monetą był
wybity w 1967 roku południowoafrykański Kruggerrand, który miał masę
33,930 grama złota o próbie 916. Z czasem kilkonastoletni bulionowych
się zwiększyła i na dzień dzisiejszy nabywca ma do wyboru kilkaset monet
bulionowych. Wizerunki na nich przedstawione mają funkcję propagandową i
wiążą się z wydarzeniami lub postaciami z kraju w którym została
stworzona. Do najpopularniejszych należy wspominany Krugerrand, oraz
amerykański Gold Eagle i kanadyjski Maple Leaf, z Europy zaś austriacki
Wiener Philhalmoniker . Polską monetą bulionową jest Orzeł Bielik,
wybijany w czterech nominałach (50, 100, 200 i 500 złotych, odpowiednio
0,1, 0,25, 0,5, oraz jedna uncja masy), z czystego złota (próba 999,9).
Pakowane są w specjalne pudełko do którego dołączany jest certyfikat
NBP. Jej wartość w złotówkach zależna jest od aktualnej ceny złota na
giełdzie w Londynie, a Narodowy Bank Polski codziennie podaje
zaktualizowaną cenę.O ilości wybitych monet decyduje zapotrzebowanie
rynkowe i nie jest one ustalane z góry. Wiele z nich, szczególnie
powstałych w latach kiedy zapotrzebowanie, a tym samym nakład był niski,
stało się przedmiotem zainteresowania kolekcjonerów, a ich cena
znacznie przekroczyła cenę zawartego w nich kruszcu.Dziś monety bulinowe
powstają również z takich metali jak pallad czy platyna choć nie są tak
popularne jak srebro czy też złoto.W dalszym ciągu pełnią funkcje
lokacji kapitału. W dobie kryzysu gospodarczego stały się świetną
lokacji kapitału , w formie zabezpieczenia przed utratą swojego majątku.
Dla przykładu, kupując monety bulionowe w połowie 2010 roku, rok
później można je było sprzedać z zyskiem ponad 55%. Wielu ludzi traktuje
je też z sentymentem, obdarowując nimi bliskich przy ważnych okazjach
(są one później w wielu przypadkach przekazywane z pokolenia na
pokolenie).
Podsumowując, monety bulionowe stanowią dzisiaj bardzo
dobrą formę lokacji kapitału, dając też duże możliwości zarabiania.
Trzeba tylko uważać, aby zakupu nie dokonać w momencie apogeum
kursowego, bo później, po spadku wartości w złotówkach, można tylko
liczyć straty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz